OPIS PRODUCENTA
Synergen Tonujący krem antybakteryjny
Tonujący krem odpowiednio nawilża skórę oraz tuszuje jej niedoskonałości nie zamykając porów. Nadaje cerze naturalny wygląd i sprawia, że się nie błyszczy. Specjalne składniki zapobiegają tworzeniu się wyprysków i nieczystości. Skóra staje się delikatna w dotyku, zapobiega stanom zapalnym skóry.
Sposób użycia: codziennie rano po oczyszczeniu skóry nałożyć delikatnie na skórę twarzy, szyi i dekoltu.
Cena: 5-10 zł
Pojemność: 40 ml
Dostępność: tylko Rossmann
CZYM JEST KREM TONUJĄCY?
Zacznę od krótkiej odpowiedzi na to pytanie, gdyż wiele osób ocenia ten kosmetyk jako zwykły fluid. Krem tonujący jest natomiast lżejszy od pokładu, gdyż jest zmieszany z kremem. Jego krycie nie będzie tak silne, a zapewni raczej naturalny wygląd. Nakłada się go nie jak podkład, a jak krem. Powinien wygładzić skórę i ujednolicić jej koloryt oraz być łagodniejszy niż podkład.
SKŁAD
MOJA OPINIA
Krem jest wydajny (zwłaszcza biorąc pod uwagę niską cenę), ale jak to z tubkami bywa - najczęściej z opakowania wydobywa się dużo więcej kosmetyku, niż byśmy tego chcieli. Nie zauważyłam działania antybakteryjnego, ale produkt także nie zapycha. Niełatwo jest go rozprowadzić, bo szybko zasycha, a w dodatku może zostawiać plamy, ale jak już się uda otrzymujemy naturalny efekt krycia, nie pozostawia tłustej warstwy. Ogromną wadą jest to, że się roluje.
W moim przypadku ten krem najlepiej spisuje się w parze z sypkim pudrem. To połączenie daje efekt zmatowienia, zdrowej cery i naturalnego efektu krycia. Nie spisuje się jednak przy wysokich temperaturach, które powodują jego spływanie z twarzy.
Tak naprawdę sama nie wiem co myśleć o tym kremie tonującym, bo tyle ma zalet ile wad. Szalę goryczy może jednak przechylić na swoją stronę skład, którego z pewnością nie można nazwać imponującym.